|
Jedną z najczęściej stosowanych i
narastających represji wobec opozycyjnych białoruskich studentów są
wydalenia z uczelni. W przypadku mężczyzn łączy się to z natychmiastowym
poborem do wojska i to bez względu na stan zdrowia. Poniżej przedstawiamy
wystąpienie posła Filipa Kaczmarka w dyskusji na temat Białorusi na
posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego w Strasburgu.

Panie Komisarzu, Szanowni Państwo
Była tutaj mowa o potrzebie wymiany młodzieżowej, kulturalnej między Unią
a Białorusią. Obawiam się, że to będzie bardzo trudne.
3 grudnia rzeczniczka organizacji Młody Front Tatiana Sapućko została
skreślona z listy studentów wydziału prawa Białoruskiego Uniwersytetu
Państwowego. I za co została skreślona?
Za udział w forum na temat Partnerstwa Wschodniego w Brukseli. Władze
uczelni uznały, że wyjechała bez ich zgody, wobec czego została wyrzucona z
uczelni. Dla kobiety w tym kraju być może to nie jest tak niebezpieczne.
/.../ Dla mężczyzn wyrzuconych z uczelni na Białorusi skutki tego mogą być
bardziej bolesne. Dlatego, że służba wojskowa na Białorusi jest traktowana
jako kara, jako zastępstwo uwięzienia. Są młodzi żołnierze jak Franak
Wiaczorka szef młodzieżówki Białoruskiego Frontu Narodowego, Iwan Szyła z
organizacji Młody Front, którzy są prześladowani podczas służby wojskowej.
Odcina im się dostęp do informacji, a ich służba jest traktowana jak kara.
Powinniśmy z tym walczyć i wspierać tych, którzy są karani w ten sposób.
Dziękuję bardzo.
Tło wydarzeń
Rzeczniczka prasowa organizacji opozycyjnej "Młody Front Tatiana Szapućko 3
grudnia za udział w forum w ramach programu „Partnerstwo Wschodnie” w
Brukseli została skreślona z listy studentów wydziału prawa na Białoruskim
Uniwersytecie Państwowym. Władze uniwersytetu uznały, że pojechała do
Brukseli bez ich zgody łamiąc w ten sposób regulamin uczelni.
Zastępca przewodniczącego organizacji Młody Front 18-letni Iwan Szyła został
wykluczony ze szkoły w przededniu ostatniego egzaminu maturalnego, nie
zostawiając mu możliwości dostania się na uniwersytet. Ivan Syla został
wydalony z jego szkoły w czerwcu 2008 r., przed jego ostatecznym egzaminem
końcowym, w wyniku jego działalności politycznej. Jego wydalenie ze szkoły
stanowi naruszenie jego prawa do ukończenia szkoły średniej szkoły,
zagwarantowane przez białoruskie prawo.
Podczas zimowego poboru do wojska została powołana bezzwłoczna komisja
wojskowa, lekarze której na rozkaz pracowników KGB podmienili wyniki badań
lekarskich (według informacji Młodego Frontu) i zakwalifikowali członka
Młodego Frontu jako przydatnego do odbycia służby wojskowej. 29 stycznia
Iwan Szyła został skierowany na ową służbę do 29 rakietowo-zenitalnej
jednostki znajdującej się w województwie witebskim.

Fot: zbiory BNF, Franek podczas demonstracji, w której został brutalnie
pobity przez odziały specjalne OMON – 2008 r.
Franek Wiaczorka został wydalony z Uniwersytetu bo nie przebywał na
zajęciach. Spowodowane to było jego odsiadkami za działalność opozycyjną
(przywódca młodzieżówki BNF). W ten sposób zostało mu odebrane odroczenie do
wojska. W czerwcu 2008 Frankowi Wiaczorce przyznano odroczenie od służby
wojskowej ze względu na operację oczu. W lipcu 2008 roku został uznany za
nienadającego się do służby wojskowej w czasie pokoju przez regionalną
wojskową komisję lekarską ze względu na kilka stanów chorobowych, w tym
bocznego skrzywienia kręgosłupa i nóg płaskie i we wrześniu 2008 roku, ze
względu na wysokie ciśnienie krwi, został ponownie przyznano odroczenie do
marca 2009 roku, kiedy jego stan miał być ponownie sprawdzane. Wiaczorka ma
nadciśnienie) 2 stopnia i wypadanie płatka zastawki mitralnej w sercu.
Ostatnio, wraz z poborowych z jednostki, F. Wiaczorka został hospitalizowany
w szpitalu w mieście Mozyr ze względu na "niezidentyfikowany" rodzaj grypy
oraz bardzo niski poziom ogólnej odporności. Lekarze podczas sprawdzania
jego stanu zdrowia potwierdzili poważne problemy z sercem i ciśnieniem krwi.
Służby bezpieczeństwa kazały natychmiast zatrzymać dalsze badania i zwolnić
go ze szpitala do koszar, nadal źle się czuje ma gorączkę o temperaturze
37,8 ° C.
Franek Wiaczorka został ukarany z powodu powtarzania poleceń oficera w
białoruskim języku. Oficerowie polityczni stosowali różne rodzaje presji
psychicznej na niego, w tym izolację od informacji, cenzurę listów, gazet i
książek, prześladowanie publikacji w niezależnej prasy i Internetu. Dziennik
TV i oficjalna wojskowa gazeta "Belorusskaya Voyennaya Gazeta” przygotował
kilka oszczerczych materiałów na F. Wiaczorka.
To tylko jedne z wielu tego typu represji stosowanych dziś na Białorusi.
/opr. mp/
|