|
W
bardzo symbolicznym dniu - 17 września w Parlamencie Europejskim odbyła się
debata nad projektem rezolucji w sprawie morderstw obrońców praw człowieka w
Rosji. W debacie zabrał głos poseł Filip Kaczmarek, który powiedział:
Panie
Przewodniczący, Szanowni Państwo
W
kraju o wysokich wskaźnikach przestępczości można lansować tezę, że obrońcy
praw człowieka giną przypadkowo. Przypadkowo, bo w takich krajach, w ogóle
wiele osób zostaje ofiarami pospolitej przestępczości. Dziś, 17 września
muszę przypomnieć o 70-tej rocznicy agresji sowieckiej na Polskę. Po tym
ataku Sowieci rozstrzelali, co najmniej 21 768 polskich obywateli. Dlaczego o
tym wspominam? Otóż dlatego, że i o tym wydarzeniu mówi się w Rosji, że
było pospolitą zbrodnią.
Skala
zabójstw obrońców praw człowieka w Rosji powoduje, że interpretowanie tego
zjawiska, jako wyniku pospolitej przestępczości jest całkowicie karkołomne.
Teza, że są to przypadkowe morderstwa jest nie do obrony. Systematyczność
tego rodzaju wydarzeń wskazuje raczej na to, że jest coś w klimacie, w
atmosferze społecznej i politycznej współczesnej Rosji, co powoduje, że
morderstwa powtarzają się zdumiewająco często. Bagatelizowanie tego faktu
wynika z kolei z głębokiego kryzysu moralnego w tym kraju. Trywializowanie śmierci,
dehumanizacja, relatywizm, zanik wartości, absolutyzacja zasady, że cel uświęca
środki to zjawiska, które doprowadziły do kryzysu.
Chcę
wierzyć, że rosyjskie władze szczerze chcą walczyć z wydarzeniami, które
nie mogą być tolerowane w demokracji. Uważam, że nasza rezolucja jest wyważona
i może pomóc Rosjanom w znalezieniu właściwej drogi do rozwiązania tego
problemu.
|