Ostania aktualizacja :


Stronę odwiedziło już

 


 

Wiadomości

 

 

 

Wystąpienie Donalda Tuska podczas II Konwencji Krajowej PO - 19 VI 2005


Kochani, musicie zachować siły na cała konwencje! (brawa, owacje)

Witam was wszystkich serdecznie na drugiej krajowej konwencji Platformy Obywatelskiej! Jak widzicie, wszyscy to widzą, zaczęło się, zaczęło się na serio. Tak jak każde nasze ogólnopolskie spotkanie rozpoczniemy od odśpiewania hymnu narodowego. Proszę o powstanie. (hymn)

Spotykamy się dzisiaj ze świadomością ze czekają nas bardzo ważne wybory. To są wybory, które po raz pierwszy od wielu lat naprawdę zdecydują o przyszłości Polski. Stoimy w chwili przełomowej przed Polską i Polakami a ten przełom opisują trzy wielkie problemy. Polacy musza podjąć i podejmą tej jesieni trzy kluczowe dla przyszłości Polski decyzje. Po pierwsze decyzja o tym czy polskie państwo będzie przyjacielem czy wrogiem swoich obywateli. Czy stać nas na Państwo przyjaciela czy skazani jesteśmy na Państwo wroga. Po drugie czy Polska rządzić będą ludzie odpowiedzialni czy awanturnicy i radykałowie, i po trzecie czy dokonamy tej jesieni wyboru Polski dumnej, czy dokonamy wyboru Polski z kompleksami. Te trzy najpoważniejsze wybory to potrzeba dzisiejszej refleksji, dzisiejszej rozmowy.

Każde dobre wystąpienie powinno zakorzenione być we własnym doświadczeniu. Kiedy myślę dzisiaj o moim państwie to przypominam sobie scenę, która utkwiła mi raz na zawsze w pamięci. Scenę z czasów, kiedy byłem czternastoletnim chłopcem. To było w grudniu roku 1970, działy się wówczas nieopodal mojego domu rzeczy straszne, to był dzień, w którym strzelano do stoczniowców, ale tego dnia milicja obywatelska w Gdańsku także pokazywała, czym jest wrogie państwo wszystkim obywatelom nie tylko protestującym stoczniowcom. Takich chłopców jak ja, czternastoletnich, milicja wyłapywała na ulicach i kazała nam pokazywać ręce. Jeśli ktoś miał ręce zabrudzone był bity. Pamiętam dokładnie ten dzień, bo tego dnia dobrze zrozumiałem, mimo że miałem ledwie czternaście lat, kiedy tego dnia dobrze zrozumiałem jak każdy inny Polak, gdzie w przestrzeni publicznej jest dobro a gdzie zło i dobrze też zrozumiałem jakim nieszczęściem dla zwykłych ludzi jest wrogie państwo, państwo w którym władza polityk chce decydować o wszystkim, chce siłą, kłamstwem, szantażem obywatela podporządkować sobie bez reszty. Dzisiaj czternastoletni chłopcy nie muszą pokazywać brudnych rąk policjantom, ale dzisiaj wszyscy przecież to widzimy, wszyscy to na co dzień doświadczamy. Dzisiaj państwo nasze państwo w naszej ojczyźnie nie jest przyjazne obywatelom. Dzisiaj jakże często jesteśmy świadkami sytuacji, w których biurokrata czy urzędnik to śmiertelny wróg obywatela. Dzisiaj widzimy często policjantów którzy potrafią bezwzględnie ukarać prosta kobietę, która handluje pietruszką na chodniku a nie potrafią zwrócić się przeciwko dresiarzom którzy kradną nasze samochody czy biją nasze dzieci wychodzące ze szkoły. Dzisiaj państwo nie jest naszym przyjacielem. (owacje)

Nie godzę się na takie państwo, które swoja każąca rękę wyciąga przeciwko tym, którzy są najbardziej bezbronni i bezradni. Nie godzę się na takie państwo, które ulega silnym i bezczelnym. Chcemy i wygramy takie państwo, które będzie służyło obywatelowi, które nie będzie ponad obywatelem. Nie zgodzę się aby dalej trwało państwo które z urzędników robi takich milicjantów którzy ludziom uczciwym, ludziom bardzo często bezbronnym w polskim urzędzie każą pokazywać te ręce. Nie zgodzę się na państwo, w którym urząd publiczny jest wymierzony w uczciwego obywatela.

Kiedy kilka lat temu powiedziałem ze skończymy z dyktaturą klas politycznych w Polsce byłem sam. Kiedy dołączyliście do mnie po tej zapowiedzi byliśmy wyśmiewani i wyszydzani że to nierealne, że to nie poważne. Dzisiaj to wielotysięczne zgromadzenie jest potwierdzeniem sensu i słuszności tamtej zapowiedzi. Jeśli wierzycie w sens tej pracy, jeśli wierzycie w sens tego ówczesnego przyrzeczenia to wspólnie ze mną, skutecznie zatrzymacie tych, którzy w imię pięknych haseł nie ukrywają tak naprawdę przystępując do wyborów z myślą o nowym kagańcu, które państwo ma założyć obywatelowi. Nie możemy się zgodzić na zwycięstwo tych, którzy uzdrowienie Rzeczpospolitej widzą we wzmocnieniu kontroli i opresji wobec zwykłego uczciwego obywatela. Tych, którzy wierzą w uzdrowienie przez biurokracje.

Dzisiaj praktycznie rzecz biorąc wszystkie partie bez wyborów i wszyscy moi kontrkandydaci mówią o potrzebie rewolucji moralnej i mówią że chcą leczyć serca i dusze Polaków zapominając o tym ze prawdziwa choroba, ta moralna choroba nie dręczy Polaków tylko dręczy władze dręczy państwo. My i to jest zobowiązanie, my nie będziemy na siłę leczyć obywateli my tak jak się zobowiązaliśmy wyleczymy polską władze, polskich polityków, bo to jest źródło polskiej choroby marności polskiego życia publicznego. Nie pozwolimy innym polityką nałożyć kagańca na obywateli. My, ja, Platforma Obywatelska nałożymy kaganiec władzy, bo taka powinna być kolej rzeczy i taki jest nasz cel. Zbudujemy państwo, jeśli wygramy wybory, zbudujemy państwo gdzie polityk, sędzia, policjant będą tak samo ciężko pracowali jak tak zwani zwykli obywatele. Nie ma żadnego powodu, aby uznawać że poseł, polityk, minister jest coś więcej wart niż nauczyciel, rzemieślnik czy prywatny przedsiębiorca. Polska i Polacy nie są nic dłużni politykom. W ostatnich miesiącach pokazaliśmy także w sejmie, że potrafimy walczyć aby władza znaczyła tylko obowiązek, nigdy przyjemność. To jest sprawa, której poświecimy się bez reszty. Władza musi znaczyć wyłącznie obowiązki i nigdy więcej przywilejów. To jest ten pierwszy wybór między tymi którzy uważają, że władza jest ważniejsza od obywatela, od zwykłego człowieka a tymi którzy wiedzą że władza ma służyć obywatelowi. To jest ten pierwszy wybór państwa jako przyjaciela czy państwa jako wroga obywatela. Jest też drugi wybór, to jest wybór między odpowiedzialnymi a awanturnikami, radykałami.

Wybrałem na motto naszego dzisiejszego zjazdu te dwa słowa: pełna odpowiedzialność. Część z was, tu zwracam się do delegatów i gości z Dolnego Śląska pamięta to głośne spotkanie we Wrocławiu, kiedy kardynał Gulbinowicz patrząc na ludzi Platformy z Wrocławia zadał pytanie, z pozoru retoryczne: Czy wiecie co oznacza skrót nazwy waszej partii? Co oznaczają te litery PO? Wszyscy powiedzieli no oczywiście że wiemy, oczywiście Platforma Obywatelska. Kardynał Gulbinowicz powiedział to też ale przede wszystkim PO, kiedy patrzę na was oznacza i musi oznaczać pełną odpowiedzialność.

Czym w życiu publicznym, czym w polityce jest pełna odpowiedzialność. Po pierwsze pełna odpowiedzialność to odpowiedzialność za słowa. Polityk który kłamie, polityk który mami fałszywymi obietnicami to polityk który tak naprawdę gardzi ludźmi. To polityk wyzbyty jakiejkolwiek poważnej odpowiedzialności. Naszym wspólnym wysiłkiem wiele miesięcy temu przegnaliśmy tego polityka, który stał się symbolem kłamstwa i fałszywej obietnicy. Nikt w Polsce nie odważy się powiedzieć nic o gruszkach na wierzbie i za ten wysiłek wam dziękuje i za to, że tego polityka już dziś nie ma w Polsce. Ale dzisiaj trzeba twardo i stanowczo powtarzać pytanie i kierować je do wszystkich naszych konkurentów i partnerów do moich kontrkandydatów i rywali politycznych Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach parlamentarnych: Czy jesteście gotowi być odpowiedzialnymi za słowo, które głosicie, w czasie kampanii i całej swojej działalności politycznej? Czy na pewno jest tak i tu zwracam się wprost do być może naszych przyszłych partnerów czy na pewno pełną odpowiedzialnością jest obiecywać trzy miliony i zatrzymywać inwestycje w mieście którym się rządzi?(owacje) Dobrze wiem, każdy z was dobrze wie, że ci, którzy używają fałszywych obietnic tak naprawdę mają w planie przywrócenie państwa socjalistycznego, mają w planie recydywę socjalizmu. Ci którzy obiecują jałmużnę tak naprawdę mówią to że zabiorą każdemu z Polaków więcej pieniędzy. Polacy nie chcą od was jałmużny, politycy nie są od tego żeby rozdawać Polakom jałmużnę. Politycy powinni przede wszystkim i to jest zadanie dla Platformy Obywatelskiej, powstrzymać się od okradania ludzi z ciężko zarobionych przez nich pieniędzy. I dziś kiedy obserwujemy naszych rywali w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, to widzimy bez wyjątku, niezależnie od tego jakim frazesem się posługują, widzimy bez wyjątku ludzi którzy mówią: wróci socjalizm. Platforma Obywatelska musi i będzie tą siłą po wyborach, która powstrzyma recydywę socjalizmu. Jestem o tym przekonany.

Pełna odpowiedzialność to odpowiedzialność nie tylko za słowa ale także za decyzje. Platforma Obywatelska walczy od wielu miesięcy o to aby urzędnik i polityk ponosił pełna odpowiedzialność za dobre ale także i złe decyzje. To my przygotowaliśmy projekt i to wam przyrzekam doprowadzimy ten projekt do końca, że jeśli urzędnik, polityk złą decyzją, durną decyzją doprowadza uczciwych ludzi do bankructwa – będzie ,,siedział’’! I zapowiadam wszystkim tym, którzy udają że walczą z tą dyktaturą polskiej klasy próżniaczej, że złamiemy fałszywą solidarność wszystkich ugrupowań wtedy, kiedy stają w obronie własnych przywilejów, trzynastek a przede wszystkim przywilejów władzy, które tą władze czynią nie odpowiedzialną ani za słowo ani za decyzje. Odpowiedzialność to także zdolność do udzielania prawdziwych odpowiedzi na prawdziwe pytania. Dzisiaj trwa w Polsce wielka batalia o jawność życia publicznego. Nie dopuścimy do władzy tych, także po to kandyduję, którzy w miejsce pełnej jawności o którą Platforma walczy od wielu wielu miesięcy, w miejsce tego chcą wojny na teczki . W której ten czy inny polityk wyciąga znienacka teczkę aby uczynić z niej główną treść polskiego życia politycznego. Odpowiedzią na teczkomanie jest projekt Platformy ujawnienia całej prawdy o każdym z nas i o całej historii Polski. Przekonaliśmy się w ostatnich dniach że, ci którzy najgłośniej mówią o teczkach, kiedy przychodzi prawdziwa próba jawności wycofują się rakiem. Ta odpowiedzialność za decyzje musi być w przypadku ludzi władzy większa poważniejsza niż odpowiedzialność obywateli z zupełnie oczywistych względów.

Ostatnio spotkałem właściciela małej firmy komputerowej i on mówi: Panie Marszałku co wy mówicie ciągle o zaufaniu i odpowiedzialności, jak ja zaciągnąłem kredyt i nie mogłem go spłacić to przyszli wszyscy - komornik bank i wynajęci ludzie którzy szantażem wymuszają zwrot kredytu a jak wy zaciągniecie kredyt fałszywą obietnicą to nikt nie jest w stanie was ukarać, nikt po was nie przychodzi. Po tych wyborach, które chcemy wygrać, jednych i drugich, po polityków którzy zaciągają kredyt zaufania albo finansowy, jednych i drugich zaczną przychodzić ludzie, też po nich zaczniemy przychodzić. Dlatego proponuje wam dzisiaj, aby program Platformy Obywatelskiej, który ogłosimy w miesięcu wielkiej rocznicy Solidarności, w sierpniu, nosił nazwę i miał charakter zobowiązania. Nasze zobowiązanie sierpniowe będzie nie tylko projektem naszych marzeń o lepszej Polsce ale będzie zobowiązaniem wobec Polaków, z którego każdy Polak będzie mógł nas rozliczyć. Jeśli ktokolwiek na tej sali, a wiecie że takie słowa mówię zawsze bardzo bardzo serio, jeśli ktokolwiek na tej sali nie jest w stanie sprostać takiemu zobowiązaniu, jeśli ktokolwiek na tej sali ucieknie od odpowiedzialności bo władze rozumie jako przywilej i dostęp do gotówy a nie ciężką służbę niech wyjdzie. Są różne partie do wyboru, ale tu nie będzie dla niego miejsca. (owacje)

Mówiłem o pierwszym zadaniu ażeby tak zmienić Państwo Polskie aby stało się przyjacielem dla zwykłego człowieka a nie wrogiem. Mówiłem o drugim zadaniu by pełna odpowiedzialność stała się istotą działania publicznego w Polsce i podkreśliłem nasze zobowiązanie do pełnej jawności. Jest to trzecie wielkie zadanie, to trzecie wielkie zadanie, czyli wybór przed który stoimy albo Polska dumna albo Polska pełna kompleksów. Kiedy myślę dzisiaj o mojej ojczyźnie, o Polsce, to czuje przede wszystkim dumę ale czuje w sobie także narastająca złość i to nie zawsze jest dobra złość, a te złość czuje przede wszystkim wtedy, kiedy widzę ludzi którzy uniemożliwiają nam Polakom bycie w pełni dumnymi ze swojej ojczyzny, którzy z własnymi kompleksami, własnym brakiem kompetencji, odwagi chcą zrobić z Polski państwo cofające się przed wielkimi decyzjami, przed dobrą przyszłością. Nie możemy dopuścić do tego, aby Polska rządzili ludzie z kompleksami. Polską muszą rządzić ludzie, którzy wierzą nie tylko w siebie ale którzy przede wszystkim wierzą w Polskę. Mowie dzisiaj te słowa i do naszych zaciętych przeciwników i do naszych w przyszłości pewnie partnerów mówię twardo, ktoś powie agresywnie ale ja nie potrafię mówić o ważnych sprawach dla Polski spokojnie. Ja o Polsce myślę i mówię z pasją. Polska musi być pasją każdego z nas. Kiedy mówimy o Polsce dumnej musimy mieć w sobie pasje do walki o Polskę dumną tak jak mieliście w dużej części, mówię tu do starszej części naszego zgromadzenia, jak mieliście, jak mieliśmy tą pasje do walki dwadzieścia pięć lat temu w sierpniu. Ta pasja musi wrócić, bo Polska zasługuje na cuda. Nie chcę i nie dopuszczę do tego, żeby Polską rządzili ludzie którzy mówią – nic nie może się udać, którzy uważają że Polacy to naród aferzystów i złodziei – nie. Ta władza jest źródłem afer i często potężnego złodziejstwa. Polacy to naród dumny i mający prawo do bycia dumnym z własnej ojczyzny. Grzechy polityków, słabości polityków, ich kompleksy nie mogą zaciążyć nad Polska, szczególnie w tym momencie, w tym dla Polski kluczowym momencie, w którym my to przecież dobrze wiemy, Polska może stać się pełnoprawnym liderem wspólnoty europejskiej. Pod jednym warunkiem, że na drodze do tego sukcesu, na drodze do tej dumy nie staną politycy, którzy do swojej ojczyzny nie staną plecami, którzy nie znajdują dobrego słowa na temat własnej ojczyzny, na temat Polski. Wiecznie rozgoryczeni, wiecznie źli wiecznie szukający podstępów, nie ufni wobec Polaków, ufający wyłącznie samym sobie. Takim politykom musimy powiedzieć skutecznie nie i z nimi także musimy wygrać te wybory.

A wiecie dlaczego ja, inaczej niż moi konkurenci, wiecie dlaczego każdy z was inaczej niż pozostałe partie polityczne, dlaczego my jesteśmy dumni z Polski i Polaków? Ja wiem, ja czuje te dumę i zawsze wtedy, kiedy dowiaduje się że Polska, która jeszcze kilkanaście lat temu była państwem ludzi najgorzej wykształconych, dzisiaj jest krajem, jest narodem o największym odsetku studentów w całej Europie i nie dzięki tej władzy która nie wierzy we własny naród, która nie wierzy w możliwości Polaków ale dzięki odwadze, wzajemnemu zaufaniu, także wielkiemu wysiłkowi polskich nauczycieli i tej energii którą chcemy wyzwolić, którą wyzwolimy po tych wyborach, która drzemie w młodych Polakach. Tak wtedy jestem dumny kiedy widzę jak są głodni, głodni sukcesu, zwycięstwa które mają w ręku byleby im zła władza w Polsce nie przeszkadzała. Czuje dumę, kiedy czytam o tym, że co prawda nie możemy jeszcze konkurować w Europie z nikim na ilość kilometrów autostrad, na infrastrukturę ale okazuje się że wszędzie tam gdzie polski uczony, jeśli go biurokrata nie niszczy, może skutecznie konkurować z najlepiej opłacanymi instytutami świata. Polski astronom może być najlepszy na świecie. Polski biochemik może zdobywać najbardziej prestiżowe nagrody. To jest nasza siła, to jest nasza inwestycja. Tutaj wygramy z każdym na świecie, pod jednym warunkiem, że nie będzie ciążył nad nami, nad Polską, kompleks nieudolnych polityków nie wierzących w nasze możliwości, nie wierzących w możliwości Polaków. Wiecie, kiedy jestem dumny? Jestem dumny kiedy widzę Marka Kamińskiego jak z Jasiem Melą zdobywają biegun, rzecz zupełnie niemożliwa. Marek Kamiński jest dzisiaj z nami, nieprzypadkowo. Możecie mu podziękować za to co zrobił bo wiem, że wszyscy byliście dumni wtedy kiedy tego czynu dokonywał. Marek wstań, jesteś? Pokaż się! Zobaczcie jest! Jeśli mój przyjaciel, ten skromny i cichy człowiek może osiągać rzeczy niemożliwe dzięki swojemu wielkiemu wysiłkowi, dzięki swojej silnej woli to dlaczego my jako Polacy, jako naród nie możemy sięgnąć także po rzeczy z pozoru niemożliwe. Te bariery są tylko wśród nas, wstępem do prawdziwego zwycięstwa Polski w Europie i Świecie, to naprawdę jest możliwe! W sierpniu uwierzyliśmy w rzeczy niemożliwe, zwycięstwo Polski w tej wielkiej światowej konkurencji jest także możliwe. Jeśli Marek Kamiński może być z niepełnosprawnym chłopcem na biegunie to my także, to Polska może być liderem europejskim. Uwierzcie mi. Wiecie, kiedy jestem dumny? Kidy widzę Panią Lidię Staroń. Lidia Staroń dzisiaj też jest na naszym spotkaniu. Samotna dzielna w boju kobieta, która wpierw sama a potem z grupą przyjaciół pokazała, że jest w stanie wygrać z państwem nieprzyjaznym obywatelowi. Pani Lidio, niech Pani śmiało się pokaże. O jest! Jest i nasza bohaterka. Wiecie, co to znaczy pokonać mafię urzędniczo-spółdzielczą, tę dosłowną, a ona zrobiła to sama. Chciałbym wam powiedzieć ze czuje się bardzo dumny, że Pani Lidia Staroń i Pan Marek Kamiński są z nami, nieprzypadkowo bo wierzą w to, że to co oni w pojedynkę potrafili zrobić my potrafimy zrobić jako Platforma, to jest bardzo ważne także dla nas zobowiązanie, jeśli tacy ludzie wierzą w nas. Jestem bardzo dumny, kiedy słyszę jak moja córka mówi tato, ale ja nigdzie nie wyjeżdżam ja zostaję, ja chcę być nauczycielką. Naprawdę dumny, choć wiem że los nauczyciela nie jest prosty. Dumny jako ojciec, ale też dumny jako Polak, że młodzi ludzie coraz częściej widząc odwagę tego świata to młodzi ludzie wtedy mówią tak zostajemy. I możemy brać nawet te ciężkie i pełne udręki zawody, bo oni wierzą w Polskę.

Ja jestem dumny kiedy obserwuje dorobek mojego kolegi, który miał niewiele lat więcej niż mój syn dzisiaj, kiedy z małego zatrudniającego dwie osoby sklepiku w Gdańsku Wrzeszczu w ciągu 6 lat zbudował najnowocześniejsze centrum logistyczne w Europie, gdzie z dwuosobowego przedsiębiorstwa, malutkiego sklepiku zrobił firmę która daje zatrudnienie w tym centrum 200 wykształconym osobom a w całej Polsce prace 8000 Polaków. Przyjechali do niego Francuzi i powiedzieli to nie możliwe. Nie ma tak wysokich technologii komputerowych jak u ciebie, ko wam to zrobił? Czy tu byli Amerykanie? Nie oni sami własnymi rękami to zrobili w Pruszczu Gdańskim. To jest możliwe. Jestem dumny z tego przysłowiowego polskiego hydraulika, którego przestraszył się wielki kilkudziesięciomilionowy naród. Jeśli polski hydraulik i polski informatyk kładą na łopatki takie potęgi gospodarcze, to jak się weźmiemy naprawdę razem do roboty to nie ma przeszkód. To naprawdę w Europie nie będzie silnych na Polaków. Mówię z uzasadnionym poczuciem dumy, dumy także dziś kiedy patrzę na was, tysiące ludzi z całej Polski, którzy wierzą w sens całego wysiłku. Mówię z dumą, mówię ze śmiertelną powagą. Idziemy na wybory żeby je wygrać. Ja wiem, że ja i wy wygramy te wybory wierze w to! (oklaski)

Warszawa, Hala Torwaru, 19 VI 2005

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

Copyright © 2006 CyberBob