Dzisiaj jest: piątek, 18 maj 2012

Imieniny obchodzą:

Obecnie znajdujes sie na:

»Strona główna

» W Parlamencie...

» Polityka rozwojowa...

Polityka rozwojowa nie może stać się marchewką w polityce zagranicznej UE

Polityka rozwojowa nie może stać się marchewką w polityce zagranicznej UE

Komisja Rozwoju Parlamentu Europejskiego przyjęła dzisiaj jednogłośnie opinię Filipa Kaczmarka do propozycji raportu posłów Elmara Broka i Guya Verhofstadta na temat nowej unijnej dyplomacji.
 
Posłowie wskazują w dokumencie na niezależność polityki rozwoju od polityki zagranicznej UE, którą będzie się zajmowała Europejska Służba Działań Zewnętrznych. Podkreślają również, że wszelkie polityki Unii powinny być spójne z celami współpracy rozwojowej dotyczącymi likwidacji ubóstwa na świecie.
 
"Europejska polityka rozwoju nie jest częścią polityki zagranicznej Unii. Ta niezależność ma zagwarantować, że polityka rozwojowa nie będzie przez państwa członkowskie UE  wykorzystywana jako marchewka w polityce zagranicznej. Stąd też ważne jest, aby pomoc rozwojowa została w obowiązkach komisarza" powiedział sprawozdawca po przyjęciu przez członków Komisji Rozwoju opinii jego autorstwa.
 
W opinii poseł Kaczmarek kładzie duży nacisk na to, aby jednoznacznie przypisać kontrolę nad instrumentami finansowymi komisarzowi ds. rozwoju. Wysoki Przedstawiciel miałby wspierać komisarza w zarządzaniu tymi instrumentami.
 
"To w jakim stopniu uda się zachować i wzmocnić specyficzną naturę polityki rozwojowej Unii, będzie w znacznym stopniu zależało od tego jak w praktyce ułożą się relacje pomiędzy komisarzem ds. rozwoju Piebalgs'em, Catherine Ashton i europejską służbą dyplomatyczną. Już teraz musimy jednak jasno określić podstawowy podział ich obowiązków" komentował Kaczmarek.
 
"Chcemy też, aby Brok i Verhofstadt zdefiniowali w swoim raporcie termin 'służba dyplomatyczna'. Potrzebna jest bowiem szeroka definicja, która pozwoli zatrudniać w nowej strukturze nie tylko dyplomatów krajowych i pracowników MSZ-ów, ale również urzędników państw członkowskich odpowiedzialnych za politykę rozwojową, środowiskową czy, na przykład, handlową" komentował Kaczmarek i dodał, że "w polskim MSZ są pracownicy zajmujący się tematem polityki rozwojowej, więc nie jest to dla nas problem. Dobrze by było, aby Ci polscy doświadczeni specjaliści znaleźli się w strukturach unijnej dyplomacji". 
 
treść opinii - zobacz 

(ST) (JB)



Dodano: 01.07.2010