W najnowszym numerze Głosu Biznesu (nr 5/2011), w artykule „Wyborcza ulga”, poseł Filip Kaczmarek rozważa oczekiwania przedsiębiorców przed wyborami parlamentarnymi.
Autor zaraz na początku stwierdza: Tak naprawdę bardzo często oczekiwania przedsiębiorców mają charakter minimalistyczny. Po prostu chcieliby, aby państwo, rząd czy też politycy nie przeszkadzali im w prowadzeniu działalności gospodarczej. Tymczasem kampanie wyborcze i obietnice składane przez kandydatów i ich partie wyzwalają wiele trudnych emocji, m.in. ze względu na charakter tych obietnic, które czasami bywają bardzo kosztowne. Jak obliczyli eksperci, realne koszty złożonych w tym roku obietnic sięgały setek miliardów złotych. Jednak, jak podkreśla Europoseł, polscy wyborcy są bardzo rozsądni i w wyborach parlamentarnych poparli ugrupowanie, które złożyło najtańsze i najmniejsze obietnice. Wyborcy nie dali się nabrać na puste słowa, na zwiększenie redystrybucyjnej roli państwa, na ryzykowanie dramatycznego wzrostu inflacji przez polityków, którzy koniecznie chcą być „dobrymi wujkami” dla wielu grup społecznych.
/EM/
Dodano: 22.11.2011